O autorze
Patrycja Gaweł-Baca, 27 lat . Mama i żona. Absolwentka dwóch wyższych uczelni. Poza macierzyństwem dużo energii traci pracując w jednej z największych w Polsce korporacji. Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę . Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną. Autorka bloga www.gadkamatka.pl

Dawca kodu genetycznego

Od dawien dawna rola ojca była inna niż matki. Matka dbała o domowe ognisko, a mężczyzna, dbał aby było co nad tym „ogniskiem” upiec. Znaczenie taty w życiu dziecka jest istotne i w końcu zaczynamy odchodzić od schematu powielanego od lat. Roli ojca nie sprowadzajmy tylko do funkcji bankomatu. Mężczyzna też może dać dziecku miłość, przytulić i pocałować na dobranoc. Nie ma ideału, każdy czuje ojcostwo po swojemu, bo każdy jest inny.

Ojciec (tato, tata) – mężczyzna, który znajduje się w relacji pokrewieństwa z dzieckiem. Pokrewieństwo to może być oparte na tym, że uczestniczy on w wychowaniu dziecka lub że je począł - czytam choćby na Wikipedii.

Ojciec, tata czy dawca kodu genetycznego potrzebnego do powstania życia? Na pewno przeciwieństwo MAMY. Na miano taty trzeba zasłużyć. Mówią „być ojcem jest łatwo, być tatą to już naprawdę sztuka”. Potocznie mówi się, że każdy mężczyzna ma w życiu trzy role do spełnienia „wybudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić syna". A kto będzie wychowywał tego syna? Kto przekaże mu odpowiednie wzorce i przygotuje do samodzielnego życia? Przedłużyć ród i co dalej? Mężu śmiem twierdzić, że bilans twoich ról na dzień 30 lipca 2015 roku równa się 0. Tymczasem po głębszej analizie dochodzę do wniosku, że jednak nie jest, aż tak źle.
Nowe mieszkanie mamy? - mamy.
Drzewko bonsai - na oknie - mamy? A jak mamy! - w końcu jedyna żywa roślina u nas.
Córkę - mamy? - mamy. Syna nie chcemy - albo inaczej ja nie chce, ty mnie straszysz, że mi zrobisz.

Od samego początku chciałam być matka idealna. Wszystko robiłam sama. Rola Mikołaja sprowadzała się tylko do kupienia pampersów czy chusteczek.

To ja decydowałam co, gdzie i kiedy trzeba zrobić. Wszystko musiało być na tip-top i pod moje dyktando. Zostawić mała z nim choćby na 10 minut? Nawet taka myśl przez głowę mi nie przeszła. Jak brałam kąpiel to zawsze z „gadżetem” – kamerka elektroniczna - popadałam już w paranoje.

Wyobrażenie siebie jako niezniszczalnej, szybko okazało się złudne. Rzeczywistość mnie przerosła - poległam z niewyspania, z przemęczenia. Zapomniałam, że potrzebuje czasu dla siebie. Nie na kosmetyczkę czy fryzjera - potrzebowałam się po prostu wyspać. Zrozumiałam, że nie mogę być we wszystkim świetna, a dążenie do perfekcji pogrążało mnie jeszcze bardziej. To był ten moment, czas kiedy musiałam przekazać pałeczkę tacie.


Od poniedziałku do piątku dawałam radę – byłam jak takie małe akumulatorki, które raz w tygodniu trzeba podłączyć do prądu i naładować. U nas przypadał ten dzień na sobotę. Wystarczyło dać mi dwie, trzy godziny zasilania 230V i byłam full battery. Teraz wygląda to podobnie. Ale już jestem bardziej świadoma, że wyspana, wypoczęta mama – to fajna mama. To mama pełna energii, pomysłów do zabawy.

Sobota szósta rano - potwór już nie śpi, kątem oka spoglądam – widzę, stoi w łóżeczku i zabiera się do wydobycia z ust ulubionego słowa - mama. Ja? Ledwo żywa – wstaje w końcu potworzyca głodna. Tata? Akurat przewraca się na drugi bok i nakrywa kołdra, jakby w 30 stopniowym upale było mu zimno. Nie! Nie to szło inaczej – boli mnie ramie. Jasne tylko po co ta kołdra na głowie? Mężu wiem, że to przeczytasz – więc po co? Butla pękła, całe 180ml. Eksmituje dwóch nieproszonych gości z sypialni. Ładuje baterie.

A w tym czasie oni świetnie się bawią. W głowie myślę - radzą sobie bez „mamy, mamusi, mamuni”?

M: doskonale wiem, że to najbardziej boli kobiety - nie ważne jak wiele czasu z nią spędzisz to ona i tak z większą radością i chęcią będzie krzyczeć tata tata tata

Od dawien dawna rola ojca była inna niż matki. Matka dbała o domowe ognisko, a mężczyzna, dbał aby było co nad tym „ogniskiem” upiec. Znaczenie taty w życiu dziecka jest istotne i w końcu zaczynamy odchodzić od schematu powielanego od lat. Roli ojca nie sprowadzajmy tylko do funkcji bankomatu. Mężczyzna też może dać dziecku miłość, przytulić i pocałować na dobranoc. Nie ma ideału, każdy czuje ojcostwo po swojemu, bo każdy jest inny.

Nasz tata, to SUPERTATA:
Bo, gdy podejdę do niego powiem tata da - on daje
Bo, gdy wymuszam – płaczem - tata bierze na ręce
Bo z tatą gonie się po mieszkaniu, a mama panikuje i krzyczy UWAŻAJ!
Bo z tatą śmiejemy się z mamy – mamy panikary
Bo tata swój obiad da, a mama nie
Bo tata nie walczy z pampersem, tata puszcza z goła dupą
Bo tata jak kapie to robi aqua aerobik w wannie, a mama odprawia rytuały jak w spa
Bo tata da iphona, a mama przeżywa, że strzaskam ekran
Bo tata przestaje grać w wiedźmina, jak zabieram mu pada
Bo tata da loda, a mama krzyczy, że będzie chore gardło
Bo tata pokaże świat z lotu ptaka, a mama mówi „bolą mnie ręce”
Bo tata zasila skarbonkę, a mama podbiera drobne
Bo tata ma najśmieszniejsze skarpetki pod słońcem i mi je ubiera
Bo tata, to mój SUPERTATA.

GadkaMatka
www.gadkamatka.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...