O autorze
Patrycja Gaweł-Baca, 27 lat . Mama i żona. Absolwentka dwóch wyższych uczelni. Poza macierzyństwem dużo energii traci pracując w jednej z największych w Polsce korporacji. Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę . Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną. Autorka bloga www.gadkamatka.pl

Nie kochać dziecka, będąc matką. Pusty bagaż na resztę życia

Dzisiaj żyjemy w czasach, gdzie swoją bierną postawą odtrącamy bliskich. Czasy się zmieniły, bum elektroniki zabrał nam cząstkę siebie. Hierarchia osób ważnych skupiła się na rzeczach materialnych. Mimo, iż czasem napływa do nas nadmiar słów, ich sens zanika – zapominamy o ich wartości, nie przykładamy do nich wagi. Mam na myśli słowo o kluczowym znaczeniu. Wiesz jakie?

Jeszcze dwie dekady temu słowo kocham nabrało innego znaczenia. Język nadal jest ten sam, a słowa w nim funkcjonujące są niezmienione. A jednak o nich zapominamy. Dzisiaj żyjemy w czasach, gdzie swoją bierną postawą odtrącamy bliskich. Czasy się zmieniły, bum elektroniki zabrał nam cząstkę siebie. Hierarchia osób ważnych skupiła się na rzeczach materialnych. Mimo, iż czasem napływa do nas nadmiar słów, ich sens zanika – zapominamy o ich wartości, nie przykładamy do nich wagi. Mam na myśli słowo o kluczowym znaczeniu. Wiesz jakie? Dlaczego znaczenie tego słowa jest tak bardzo ważne? Trzeba głośno przyznać, że nie wszystkim rodzicom „przechodzi” ono przez gardło.



Tymczasem, w którym kierunku zmierzamy? Są jednak takie osoby, które mają jasno nakreślony kierunek. Chyba się ze mną zgodzicie? Znacie je? To my matki, Od narodzin, ba! Od poczęcia karmimy miłością. Jak często zdarza Ci się powiedzieć dziecku, że je kochasz? Nie ważne czy ma dzień, dwa, miesiąc, rok czy 5 lat. Jak często mówisz "Kocham Cię"? Na usta już cisną mi się Wasze słowa: „same słowa nie wystarczą, liczą się czyny, słowa bez pokrycia nie mają znaczenia, liczy się czas spędzony razem etc.

Dlaczego zapominamy o tych słowach?
Dlaczego zapominamy by je powtarzać?

Atakuje nas fala uczucia kiedy dziecko przychodzi na świat, nawiązuje z nami silną więź. Całujemy, przytulamy. Niestety nadal wiele osób zapomina, o tak prostym, a ważnym słowie, które buduje nas, nasze poczucie własnej wartości. A przecież na początku było słowo.
Nie zgodzę się , że nie warto mówić. To, co mówimy jest równie ważne, jak to, co robimy. Nasze gesty, czyny. Komunikat „Kocham Cię” połączony z przytuleniem, całowaniem, bliskością daje poczucie bezpieczeństwa. Odwagi! Nie bójmy się mówić dziecku, że je kochamy. Warto o tym przypominać, nie zawsze wszystko jest takie oczywiste, jak nam się wydaje. A w końcu słowa kształtują wyobraźnie, więc nie bądźmy oziębli wobec swoich dzieci.

A teraz usiądź wygodnie i zastanów się:
Czy wypowiedzenie tych słów sprawia Ci problem?
Jak często mówisz swojemu dziecku "Kocham Cię?
Czy wystarczająco często?
Jesteś w stanie tutaj , teraz podać przykłady w jakich momentach, sytuacjach dzisiaj powiedziałaś "Kocham Cię?

Ja tak. Kiedy mówię kocham? Ja krzyczę, nie mówię.

Kiedy stawiasz swoje pierwsze kroki
Kiedy bijesz brawo, a na hasło "kosi kosi łapki" piszczysz ze szczęścia
Kiedy wstajesz rano i czarującym wzrokiem obserwujesz czy jeszcze śpimy
Kiedy mówię "nu nu", a ty uciekasz na balkon tłukąc swoje kolana o kafelki, z radości przyspieszając, gdy zaczynam Cię gonić
Kiedy całuje twoje stópki
Kiedy wciskasz mi palec do oka
Kiedy kąpie się, a ty podglądasz mnie wspinając się na wannę
Kiedy uważasz, że okulary mi nie pasują i trzeba je połamać
Kiedy twoja zupa marchewkowa ląduje na mojej ulubionej koszuli
Kiedy jak wampir wgryzasz się w moją rękę
Kiedy cały dzień mówisz tata tata tata tata
Kiedy targasz mnie za włosy
Kiedy odkrywasz odgłos spadających rzeczy na podłogę
Kiedy uważasz, że mój ulubiony perfum ładniej pachnie roztrzaskany na podłodze
Kiedy chodzę niewyspana
Kiedy się usmiechasz
Kiedy płaczesz
Kiedy wymuszasz
Kiedy odpowiadasz „KO”.

A czy Twoje dziecko rozumie Twoje słowa – na swój sposób jakoś reaguje? Moje odkąd częściej mówię „Kocham Cię” w ciągu dnia odpowiada „KO”. Nie! To nie żadne „ko ko” - nie słyszała jeszcze tego słowa. Głęboko w środku wierzę, że chce mi odpowiedzieć - na tyle, ile potrafi. A dla jedenastomiesięcznego dziecka jest to nie lada wyzwanie, a dla mnie ? Już jak wygrana w totka, dwie litery niczym dwójka? Mało satysfakcjonujące. Dla mnie to kumulacja – szóstka z jedną wygraną.
Niech miłość nie będzie pustym frazesem, lecz wachlarzem chwil przeżywanych wspólnie.

GadkaMatka
www.gadkamatka.pl
Trwa ładowanie komentarzy...